Jak sama nazwa serialu wskazuje głównym bohaterem jest tutaj Ray Donovan, którego pracą jest rozwiązywanie problemów znanych i bogatych mieszkańców Los Angeles. Jego problemy zaczynają się piętrzyć wraz powrotem jego ojca z więzienia, który jest wypuszczony przed czasem.
Oprócz Raya i jego ojca (Mickey) jest jeszcze dwóch Donovanów - były boxer chory na parkinsona Terry oraz molestowany niegdyś przez księdza Bunchy. Terry prowadzi swój własny klub boxerski i jest nieświadom tego, że służy on głownie do tego aby Rey miał gdzie prać swoją brudną forsę.
Gdy Mickey wychodzi na wolność wybiera się do bostonu i zabija księdza myśląc że to on molestował jego syna jak się potem okazuje to nie był on, a ten właściwy przeniósł się także jak rodzina Donovanów do LA. Bunchy go znajduje ale ten się wszystkiego wypiera lecz gdy pewnego razu się upija postrzela go z broni i przyprowadza do klubu gdzie zastaje swojego brata Terrego z jego dziewczyną Francise. Terry dzwoni po Reya. Terry jak był mały, a ksiądz próbował go moletować to połamał mu palce. W rozwoju wydarzeń Rey zabija księdza strzelając mu w głowę i jak się okazuje nie tylko Bunchy był molestowany przez księdza ale także Ray w kolejnych sezonach dowiadujemy się, że gdy powiedział o tym ojcu ten mu nie uwierzył i go zbił dlatego od tamtego momentu go szczerze nienawidził.
Na codzień Ray zmierza się z trudnymi zadaniami w których pomaga mu Lena i Avi. Gdy w pierwszym sezonie było pokazywane biuro Raya zastanawiałm sie po co komuś tak duzy gabinet skoro i tak znie go nie kożysta ale użnie z ras czy dwarazy w innym sezonie naszczęście go urzył. Zajmują się on niecodzinnymi sprawami pomgają naprzykład gdy ktoś z ich klientów znjadzie sie w łózku z martwą dziwczyną lub gdy jakaś gwiazda (facet) obciągnie tranzwstycie a to pzecież ine może ujżeć światła dzinnego bo mogło by pokrzyżować interesy nie jedneuj doby.
Do rodziny Ray należy jeszcze hjego żona Abby oraz córka Bridget i syn Connor.
Zacznijmy więc od jego córki bo to ona jako pierwsza zaczęła mnie denerwować. Na początku jest to idealna córeczka tatusia i mamusi ma najlepsze oceny no po prostu istny aniołek i w dodatku jeszcze dość bystry i inteligentny sądząc po ocenach o jej zachowanie ma wiele do życzenia. Z każdym odcinkiem w którym widać jej głupotę zastanawiam się jak to jest możliwe, że możną być tak głupim. Wszystko zaczyna się gdy poznaje Marvina, który staje się je pierwszym chłopakiem. Chyba jej największą głupotą było to iż po tym jak była w intymnej sytuacji ze swoim chłopakiem doszło do namiętnych pocałunków co w następnie to by sugerowała sytuacja miało dojść do sexu chłopak naciskał i to w dość wulgarny sposób do analu. Po wszystkim jak dowiedzieli się jej rodzice że chłopak ją skrzywdziła i potraktował w ostry sposób zaczęła jak głupia obwiniać siebie że to jej wina itd itp. Gdy już myślałam że trochę zmądrzała znowu zaczyna widywać się z Marvinem
który zdążył stać się trochę popularny na świecie i rozwinąć swoją karierę muzyczną pomimo tego co miedzy nimi zaszło dziewczyna daje się mu wciągnąć w dość nieprzyjemne towarzystwo ponieważ obraca się on z niejakim Cookiem, który jest zwykłym bandziorem i mimo iż rodzice jej nie pozwalają się z nim widywać i powinna się domyślić, że coś jest nie tak z tamtym to nic jak ślepa i głucha. Cook zastrzelił Marvina w aucie w którym jest także Bridget ale na jej szczęście położyła się na tylnym siedzeniu. Po tych wydarzeniach zmienia szkołę na prywatną żeńską gdzie poznaje nauczyciela, w którym się zakochuje a łączy ich to że razem stracili w ostatnim czasie kogoś Bliskiego. Sama się pcha do tego
nauczyciela na siłę próbuje go całować nawet gdy jest nie przytomny nie widzi tego że mu się nie podoba ale dalej próbuje, razem ćpali leki ona próbował go dalej wyrwać łapiąc za nogę w kierunku krocza jak byli na kręglach więc jednymi słowy jest ona dość żałosna jeśli chodzi o tę relację. Nawet gdy dochodzi do tego że jej matka się o wszystkim dowiaduje oraz następnie ojciec ona uciekła z domu do niego a właściwie do motelu i wtedy ich relacja ruszyła na przód bo on także zaczął z nią coś robić ojciec zastaje ich jak ona jest w samym biustonoszu. Mimo to dalej utrzymuje z nim związek gdy w czwartym sezonie wraca do domu matka szczęśliwa wybiega na podjazd by ją przywitać i zastaje jak jej córka rżnie swojego nauczyciela w aucie. Gdy czeka na nią w jadalni mówi jej o tym a ta jej opisuje wszystko ze szczegółami. W końcu dociera do niej, że nie jest pierwszą taką uczennicą i z nim kończy. O mało nie zapomiałm wspomieć że jedną z głópot Bridget jest także oskarżenie o rozpad małużeństwa rodziców matki przez jej romans i wogóle nie przyszło jej do głowy że nie zna całej prwdy i to nie jej oceniać takie rzeczy
Gdy poznaje Abby Donovan żonę Reya wiem, że głupota jest w tej rodzinie dziedziczna. Pierwsza bardzo śmieszna dla mnie rzecz to to że przy każdej okazji oskarża Reya o zdradę i robi to po rzekomym zapachu czyli wącha go lub jego koszule i mówi że pachnie sexem a zdarzyła jej się rzucić te oskarżenie nawet wtedy gdy on zupełnie nic nie zrobił. Rozumiem, że przyłapała go na zdradzie i ma teraz nieustannie wątpliwości cały czas gdy tylko zobaczy jakąkolwiek kobietę obok niego dlatego to jej wybaczam. Lecz to nie to mnie do niej zraziło tylko kolejna rzecz którą rozumiem a w sumie jej następstwo czyli jej małżeństwo się nie układało wiec postanowiła zdradzić męża co z resztą przyszło jej z trudem. Problem polega na tym że to była raczej zdrada z zemsty niż z miłości choć bardzo szybko jak twierdziła się zakochała w swoim kochanku. Gdy przyszły kłopoty w związku z Bridget i tym jak został zastrzelony Marvin ojciec każe
jej kłamać na policji i nie mówić nic o tym, że widziała iż Cook zabił Marvina (co zresztą wydaje mi się słuszne bo gdyby powiedziała prawdę tamten na pewno by ją zabił i pewnie też całą rodzinę). Matka postanawia, że ma jej pomóc z córką kochanek i to za plecami męża. Oczywiście córka wie, że matka z owym mężczyzną sypia i nie ma żadnego problemu z przedstawieniem go córce. Przed wydarzeniami w noc morderstwa Marvina gdy córki nie ma w domu i słyszy o tym morderstwie kontaktuje się z Rayem, który mówi jej, że Bridget jest u niego i wrócą za jakiś czas do domu więc ta prosi kochanka, że jeśli chce z nią być i się zaangażować ma jechać do Reya i odebrać mu jej córkę co jest chore ponieważ jakim prawem obcy facet ma odbierać ojcu jego własne dziecko tylko jakiś bezmózg mógł wpaść na coś takiego. Wracając do spotkania z jej chłopakiem i Bridget namawia on ją do powiedzeni a prawdy na policji na szczęście w porę przychodzi Rey i nie udaje mu się jej przekonać do tego. Po całej tej akcji z kochankiem postanawia jednak wrócić do męża. Na początku 3 sezonu po pogrzebie Ezry jedzie do klubu upij się a następnie pijana jedzie po córkę, czyli daje jej idealny przykład jak to można jeździć pd wpływem alkoholu samochodem bez żadnych konsekwencji. Na szczęści Bridget miała wtedy prześwit odrobiny rozumu i wysiada z auta po czym jedzie do domu autobusem. W rozwoju wydarzeń następnie do domu Donovanów wprowadza się Terry i w sezonie 4 Abby choruje na raka piersi oraz zaczynają się kłopoty z Connorem ale o tym potem przy opisywaniu wspomnianych postaci.
Kolejną ofiarą dziedzicznej głupoty u Donovanów jest Connor syn Abby i Reya. Jeśli chodzi o tę postać to przez większość dotychczasowych sezonów jedyne rzeczy jakie zrobił nie żebym się nimi jakoś przejęła lub zwróciła na nie szczególną uwagę ale gdy chwalił się wśród rówieśników że zna kogoś sławnego to raz jednego chłopaka uderzył czymś w tył głowy a za drugim razem zepchnął kogoś ze schodów. Przy tej drugiej sytuacji że jest on podatny na wpływy gdyż dziadek mówi mu że Donovanowie nie przepraszają i gdy jedzie z ojcem do chłopaka którego uszkodził go przeprosić zachowuje się dość chamsko i tego nie robi bo "Donowavnowie nie przepraszają".
Najbardziej kontrowersyjny jest on w 4 sezonie a w sumie zaczyna już denerwować swoim zachowaniem widza w 3 gdy Teresa żona Bunchyego będąc w ciąży spoufalała się z jakimś mężczyzną, który później zresztą okazuje się być jej kuzynem. Wraz z Derylem namawia Bunchyego aby jak on to ujął przywalił kolesiowi - robi z siebie niewiadomo kogo myśli, że jest gościem, stara się stać takim jak ojciec ale mu to nie wychodzi i w su ie w jego kreacji jest to co najmniej śmieszne i żałosne. W 4 sezonie Mick wylądował w więzieniu i Rey wpada na pomysł aby udawał geja dzięki czemu przeniosą go do oddziału dla gejów i w tym celu strażnik więzienny dzwoni do jego krewnego aby się upewnić czy on rzeczywiście jest gejem. Na jego nieszczęście telefon odbiera przygłupi Connor który stara się za wszelką cenę udawać gangstera, twardziela mimo iż nim nie jest i raczej średnio mu to wychodzi. Podczas rozmowy ze wspomnianym strażnikiem traktuje go on bez szacunku choćby dla drugiego rozmówcy oraz poniża go mówiąc np "wracaj do walenia konia". Szczyt jego głupoty następuje po tym jak udaje mu się namówić Aviego aby mu pokazał broń. Znajduje on w garderobie matki sejf z bronią i go próbuje go otworzyć gdy mu się udaje oglądając pornosy ćwiczy przed lustrem sposób w jaki go trzymać i celować. Podczas przyjęcia po chrzcie dziecka Bunchyego chcąc zaimponować Damonowi pokazuje mu broń oraz potem razem udają się na ulicę i strzela on do dmuchanego zamku sąsiada.
jej kłamać na policji i nie mówić nic o tym, że widziała iż Cook zabił Marvina (co zresztą wydaje mi się słuszne bo gdyby powiedziała prawdę tamten na pewno by ją zabił i pewnie też całą rodzinę). Matka postanawia, że ma jej pomóc z córką kochanek i to za plecami męża. Oczywiście córka wie, że matka z owym mężczyzną sypia i nie ma żadnego problemu z przedstawieniem go córce. Przed wydarzeniami w noc morderstwa Marvina gdy córki nie ma w domu i słyszy o tym morderstwie kontaktuje się z Rayem, który mówi jej, że Bridget jest u niego i wrócą za jakiś czas do domu więc ta prosi kochanka, że jeśli chce z nią być i się zaangażować ma jechać do Reya i odebrać mu jej córkę co jest chore ponieważ jakim prawem obcy facet ma odbierać ojcu jego własne dziecko tylko jakiś bezmózg mógł wpaść na coś takiego. Wracając do spotkania z jej chłopakiem i Bridget namawia on ją do powiedzeni a prawdy na policji na szczęście w porę przychodzi Rey i nie udaje mu się jej przekonać do tego. Po całej tej akcji z kochankiem postanawia jednak wrócić do męża. Na początku 3 sezonu po pogrzebie Ezry jedzie do klubu upij się a następnie pijana jedzie po córkę, czyli daje jej idealny przykład jak to można jeździć pd wpływem alkoholu samochodem bez żadnych konsekwencji. Na szczęści Bridget miała wtedy prześwit odrobiny rozumu i wysiada z auta po czym jedzie do domu autobusem. W rozwoju wydarzeń następnie do domu Donovanów wprowadza się Terry i w sezonie 4 Abby choruje na raka piersi oraz zaczynają się kłopoty z Connorem ale o tym potem przy opisywaniu wspomnianych postaci.
Najbardziej kontrowersyjny jest on w 4 sezonie a w sumie zaczyna już denerwować swoim zachowaniem widza w 3 gdy Teresa żona Bunchyego będąc w ciąży spoufalała się z jakimś mężczyzną, który później zresztą okazuje się być jej kuzynem. Wraz z Derylem namawia Bunchyego aby jak on to ujął przywalił kolesiowi - robi z siebie niewiadomo kogo myśli, że jest gościem, stara się stać takim jak ojciec ale mu to nie wychodzi i w su ie w jego kreacji jest to co najmniej śmieszne i żałosne. W 4 sezonie Mick wylądował w więzieniu i Rey wpada na pomysł aby udawał geja dzięki czemu przeniosą go do oddziału dla gejów i w tym celu strażnik więzienny dzwoni do jego krewnego aby się upewnić czy on rzeczywiście jest gejem. Na jego nieszczęście telefon odbiera przygłupi Connor który stara się za wszelką cenę udawać gangstera, twardziela mimo iż nim nie jest i raczej średnio mu to wychodzi. Podczas rozmowy ze wspomnianym strażnikiem traktuje go on bez szacunku choćby dla drugiego rozmówcy oraz poniża go mówiąc np "wracaj do walenia konia". Szczyt jego głupoty następuje po tym jak udaje mu się namówić Aviego aby mu pokazał broń. Znajduje on w garderobie matki sejf z bronią i go próbuje go otworzyć gdy mu się udaje oglądając pornosy ćwiczy przed lustrem sposób w jaki go trzymać i celować. Podczas przyjęcia po chrzcie dziecka Bunchyego chcąc zaimponować Damonowi pokazuje mu broń oraz potem razem udają się na ulicę i strzela on do dmuchanego zamku sąsiada.
W ty serialu ogromną rolę odgrywają poboczne postacie a nie tylko główny bohater wszystkie poboczne wątki są istotne i ciekawe dzięki czemu serial zyskuje na wartości.
To jest moje zdanie na temat może nie serialu bo serial jest świetny nie można się przy nim nudzić ale ja już tak mam że niektóre postacie w serialach czasami po prostu mnie denerwują i tym razem padło na nich. Dzięki temu i tym postaciom serial był jeszcze ciekawszy mimo mojego narzekania na nie ale podobno to dzięki czarnym charakterom i tym których w danym serialu czy książce oglądamy coś lub czytamy.





Brak komentarzy :
Prześlij komentarz